W izbie oświetlonej lampą
filmy dvd, filmy blu-ray, kino |Upominki reklamowe |hotele kotlina kłodzka

„W izbie oświetlonej lampą naftową wita nas delegat okręgu lubelskiego AK. Zakąska — świetna solona słonina — i szklanka mocnego bimbru na rozgrzewkę dla każdego. Gryzie w gardło. „Sarna" krzywi się niemiłosiernie, ale na mnie samogon nie robi wrażenia. Pijało się przecież od czasu do czasu w Modlinie tak zwany panzerschnaps, czyli czysty spirytus z pieprzem.
Miano nas przetransportować do Warszawy samochodem, trzeba było jednak czekać na to około dwóch, trzech dni. Nie uśmiechał mi się bezczynny pobyt tak stosunkowo blisko miejsca lądowania. Sądziłem, że Niemcy bardzo szybko dowiedzą się, co zaszło tej nocy pod Matczynem, i niechybnie zaczną przeczesywać okoliczne wsie. Zaproponowałem przeto, aby jechać z Lublina do Warszawy pociągiem. Delegat nie oponował, a oficerowi startowemu również musiało się chyba spieszyć, bo po krótkim namyśle wyraził zgodę.
Zgodnie z instrukcją przekazaliśmy delegatowi pistolety, amunicję i osobiste depozyty pieniężne. Miano je przewieźć do Warszawy w późniejszym terminie. Przyznaję ze wstydem, że pierwszy i ostatni raz złamałem obowiązujące przepisy konspiracyjne. Zakamuflowałem w kieszeni colta 7,35. Bez niego czułbym się bezbronny. Zełgałem, że przypadkowo został na“(2)



Hatha-joga |Miesiączka |sól tabletkowana