kominy |josera |Płytki ceramiczne
„— No, to nie będziesz się tym długo martwił — odrzekł Tay Tay — bo dzisiaj rano przeniosłem panaboskie poletko na drugą stronę fermy. Nie ma strachu, żebyśmy w najbliższym czasie dokopali się na nim do żyły. Poletko Pana Boga jest tam bezpieczne, jak na samej Florydzie.
Tay Tay i Will weszli do domu, natomiast Pluto zasiadł na ganku, gdzie było chłodniej.
Gryzelda z Rozamunda gotowały kolację, a Miła Jill nakrywała do stołu. Czarny Sam przydźwigał naręcze tęgich sosnowych bierwion i blacha kuchenna rozgrzała się do czerwoności. Wszyscy byli głodni, ale ugotowanie owsianki i upieczenie patatów na takim ogniu nie mogło trwać długo. Gryzelda skrajała
na plastry połowę szynki i smażyła ją na dwóch rusztach.
Wszyscy zapomnieli o Plucie. Właśnie kiedy Will i Tay Tay wstawali od stołu, Jill przypomniała sobie, że Pluto nie dostał kolacji, i pobiegła po niego. Przyprowadziła go do jadalni, choć twierdził, że nie ma czasu dłużej zostać. Powtarzał w kółko, że musi jechać i przed położeniem się do łóżka trochę poagitować wyborców.
— Posłuchaj mnie, Pluto — rzekł Tay Tay. — Siadaj i jedz. Jak skończysz, sprowadzimy tu ze stajni tego bielasa, żeby wszyscy porządnie przypatrzyli mu się przy świetle. Musi coś przetrącić, tak samo jak każdy z nas, a przecie równie dobrze może jeść tutaj jak w stajni. W ten sposób Wuj Feliks trochę odsapnie, bo go pilnuje bez przerwy, odkądeśmy go wczoraj przywieźli.“(16)
PageRank - DVKO |firma budowalna mimremont |Katalog
„— No, to nie będziesz się tym długo martwił — odrzekł Tay Tay — bo dzisiaj rano przeniosłem panaboskie poletko na drugą stronę fermy. Nie ma strachu, żebyśmy w najbliższym czasie dokopali się na nim do żyły. Poletko Pana Boga jest tam bezpieczne, jak na samej Florydzie.
Tay Tay i Will weszli do domu, natomiast Pluto zasiadł na ganku, gdzie było chłodniej.
Gryzelda z Rozamunda gotowały kolację, a Miła Jill nakrywała do stołu. Czarny Sam przydźwigał naręcze tęgich sosnowych bierwion i blacha kuchenna rozgrzała się do czerwoności. Wszyscy byli głodni, ale ugotowanie owsianki i upieczenie patatów na takim ogniu nie mogło trwać długo. Gryzelda skrajała
na plastry połowę szynki i smażyła ją na dwóch rusztach.
Wszyscy zapomnieli o Plucie. Właśnie kiedy Will i Tay Tay wstawali od stołu, Jill przypomniała sobie, że Pluto nie dostał kolacji, i pobiegła po niego. Przyprowadziła go do jadalni, choć twierdził, że nie ma czasu dłużej zostać. Powtarzał w kółko, że musi jechać i przed położeniem się do łóżka trochę poagitować wyborców.
— Posłuchaj mnie, Pluto — rzekł Tay Tay. — Siadaj i jedz. Jak skończysz, sprowadzimy tu ze stajni tego bielasa, żeby wszyscy porządnie przypatrzyli mu się przy świetle. Musi coś przetrącić, tak samo jak każdy z nas, a przecie równie dobrze może jeść tutaj jak w stajni. W ten sposób Wuj Feliks trochę odsapnie, bo go pilnuje bez przerwy, odkądeśmy go wczoraj przywieźli.“(16)
PageRank - DVKO |firma budowalna mimremont |Katalog